2006-02-16 22:04:22 >> i już po krzyku...

na razie koniec bloga.
pewnie długo nie wróce, bo nie chce mi się tutaj pisać.
wtajemniczeni wiedzą, gdzie mnie szukać ;)
pozdrawiam serdecznie :)
skomentuj (3)




2005-12-22 20:51:15 >> Swieta...

dziekuje wam wszystkim bardzo :) :*
powoli, bo powoli, ale sie uklada :)

poniewaz nadchodza Swieta:

By Wam wszystko pasowało,
by kłopotów było mało,
byście zawsze byli zdrowi,
by problemy były z głowy,
by się wiodło znakomicie,
by wesołe było życie!
i ogólnie wszystkiego, co najlepsze :*

skomentuj (7)




2005-11-16 20:36:00 >> ...

blog jest w żałobie tak jak jego właścicielka.
to wszystko jest niesprawiedliwe, ale niestety nic już nie można zrobić.
ale powoli jakos sie ułozy, napewno.
skomentuj (10)




2005-10-23 22:26:08 >> Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości...

wróciłam. wróciłam do bloga, od taty i z koncertu. i teraz chyba częściej będe pisać ;)
byłam na koncercie Łez. było cudownie - a jak miało być? :P
skakalismy, tańczyliśmy, spiewaliśmy i zastanawialiśmy sie, co zrobić z kurtkami, ale szybko sobie poradziliśmy :P
dawno nie bawiłam się tak świetnie - dziękuję :*
cos czuję, że jutro sobie nie pogadam z nikim, no trudno, jakos mi na tym nie zalezy :P
a ostatnio działo się sporo. ale dużo by opowiadać. w każdym razie juz wiem, czego chcę, jest mi dobrze i nadal nie narzekam :D

"Weronika dziś dylemat ma,
Niebanalną urodę podarował jej świat,
Szuka szczęścia i ucieczki od tej szarej codzienności,
Życie tylko jedno jest więc podaruj go swojej miłosci."
poznajecie?

buziak dla tych, którzy zasłużyli :**

skomentuj (12)




2005-09-07 18:40:50 >> feel good

jest dobrze. nic złego się nie wydarzyło, szczególnie dobrego też. po prostu jestem sobie, codziennie rano wstaję, budzę wszystkich, robię/jem śniadanie, wychodzę do szkoły, potem jestem tam 7 godzin, jestem głównie skupiona na nauce, a nie na spotkaniach, bo juz mi się odechciało spotkań towarzyskich, zdecydowanie bardziej odpowiada mi święty spokój, tymbardziej teraz, kiedy jestem bardzo nerwowa i chcę cos z lekcji wynieść.
potem wracam do domu, odrabiam zadanie domowe, potem czytam bądź piszę, czasem oglądam US Open. jeszcze się nie obijam, jest dobrze :P
i nic nie chcę. od nikogo. jest mi dobrze, nic nie potrzebuję. może odrobinę poświęconej mi uwagi, ale nie od wszystkich.
nie narzekam, bo po co? ludzie mają poważniejsze problemy niż ja, więc moje rozwiązuję sobie sama, albo po prostu godzę się z tym, że niekóre rzeczy nie zależą ode mnie. i nie powiem, co mnie może naprawdę uszczęśliwić, chociaż przyjaciele i ludzie, którzy mnie znają, wiedza, o co chodzi...
miłego dnia :) buziaki dla wszystkich :*
skomentuj (14)




2005-08-20 23:21:44 >> wyginam śmiało ciało :)

właśnie wróciłam z kina, zaszalałyśmy z mamą i poszłyśmy na dwa filmy. najpierw "Czas surferów", a potem "Madagaskar". Oczywiście, przypomniał mi się obóz, ten śmieszny głos, który tak bardzo mnie drażnił i wsłuchałam się w teksty, więc był śmieszniejszy niż wcześniej. (morda w kubeł jeśli można :))
no i spotkałam mojego przyjaciela, którego nie widziałam długo, i kolegę, z którym widziałam się ostatnio w czerwcu, więc cieszę się jeszcze bardziej, że zostałyśmy na drugim filmie.
udziela mi sie bojowy nastrój Moniki, mimo że nie widziałysmy się ponad miesiąc :P

"Marty*, zabiję cię, potem zakopię, wykopię, sklonuję i zabiję klony :))"

*Marty, to zebra :P
skomentuj (10)




2005-08-06 23:36:30 >> kłamałeś, że ty, że ja...

już mi lepiej. zajęłam się czymś, pomęczyłam przyjaciół i pomogło :)
przypomina mi się noc z 15 na 16 lipca, kiedy odbyłam dwie długie rozmowy. pierwsza - czterogodzinna, bardzo sympatyczna, zaczęło się od zakładu o lizaki :P
i druga. w naszym pokoju. trochę krótsza, może dwie godziny. było sporo porównywania, niepewności i jeszcze więcej śmiechu przy podsumowaniu "trochę późno...". a jednak miałyście rację :P było posłuchać starszych, to nie byłoby tego zamieszania teraz :P
ale powiem wam, że nie żałuję niczego, co zrobiłam i czego nie zrobiłam na obozie ;)
a teraz promyczek (znaczy się ja, bo co robi drugi Promyczek, to nie mam pojęcia) cieszy się wolnością, wakacjami i wejściówkami na Prokom :P
niestety nie ma "mojego" Nadala, a Coria (też ładny ;)) odpadł w półfinale :( no trudno...
"jestem wolny, wolny jesteś ty"
i znowu mogę się uśmiechać do kogo chcę i popatrzeć na kogoś ładnego, kiedy chcę :)
muszę przyznać, że dobrze mi z tym :)
a na Kaszubach nudzę się strasznie. tęsknię za ludźmi! obecnie wykorzystuję to, że jutro finał na prokomie, a reszta rodzinki jedzie jutro na ryby, więc zostaję na noc w Gdańsku i korzystam z kompa ile mogę :)
trochę późno, więc kończę już pisanie. jakbyście się nudzili, to możecie do mnie napisać, nie obrażę się :P
pozdrowienia dla wszystkich :*
skomentuj (6)




2005-08-02 13:41:14 >> a miało być tak pięknie...

a teraz... wszyscy jesteśmy lemurami!!
(już mi lepiej i nawet się uśmiecham :))
skomentuj (1)




2005-07-28 11:03:46 >> możesz zdobyć świat, lecz to będzie tylko świat..

w Rewalu było cudownie. tylko szkoda, że tak krótko. no ale to, co dobre, szybko się kończy.
oczywiście zdążyłam się zakochać, poważnie się pokłócić i pogodzić. ale było śmiesznie, kiedy zrozumiałam, że bardzo mi zależy i musze wszystko odkręcić, a było co odkręcać, uwierzcie :)
byłam redaktor naczelną Rewalacji2. spędziłam 11 godzin w pracowni komputerowej i miałam dosyć wszystkiego, ale tego właśnie chciałam. i poradziłam sobie :) było trochę błędów, ale w każdej gazecie są :)
dużo czasu spędziłyśmy w radiu. najlepsze były pierwsza i ostatnia audycja. na pierwszej - genialna Ania była tak zafascynowana obecnością Krzysia, że kopnęła komputer i się zresetował. w tym momencie zaciął się drugi komp i byla cisza na antenie... na szczęście Iga i Monika zaczęły coś opowiadać: "może spotkamy jakiegoś przystojnego aktora, na przyklad... na przykład... Pazurę!!" śmiesznie było :P
a na ostatniej audycji dziewczynki chciały się postarać. jeden komputer się zaciął, a na drugim była spieprzona myszka i piosenki włączały się dwa razy pod rząd, albo w połowie innej piosenki. a potem dziewczyny (Iga i Monika) postanowiły nic nie mówić, a ja postanowilam olać radio, nie realizować i wyszłam.
ech, działo się, działo... a teraz nasza potęgowo prasowa sekta czeka do przyszłego roku i już się nie może doczekać...
a teraz... DO ROBOTY!!!

skomentuj (4)




2005-07-02 12:18:59 >> tak zwany foch

promyczek ogłasza, że ma dosyć bloga, a w Rewalu jest cudownie :)
udanych wakacji
skomentuj (3)

 



dzielna-rycerzynkablog

ksiega gosci

2006
luty
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec


...
manu
Brzoskwinka
Shiro
Potęga Prasy '05
Rewalacje :)
Moniśka
Madzia :)
nienarodzone
Limka
Pepermint
Lily Evans
Maloletnia
beznadziejna-nastolatka
Niegrzeczny Asiek
Tamahome
Gocha
cycaty
gadugadu
eternity